Falbaniasta sukienka w wiosennym wydaniu

Falbaniasta sukienka w wiosennym wydaniu

Zjawiskowe falbany, nawiązujące do osiemnastowiecznej Francji i królowej Marii Antoniny wróciły właśnie na światowe wybiegi. Na naszym blogu modowym często możecie zobaczyć stylizacje z sukienkami (falbaniastymi oczywiście) których jestem zdeklarowaną fanką. Moim najczęstszym wyborem (o ile nie biegnę na trening czy szybkie zakupy spożywcze) jest ona – tytułowa niezwykle kobieca i zwiewna sukienka z falbanami. Mam trzy argumenty przemawiające za zakupem tego ubrania. Po pierwsze sukienka stanowi cały gotowy do wyjścia ubiór, a więc znikają dylematy co z czym zestawić i jak dopasować poszczególne elementy stroju. Po drugie dowolność fasonu (byle podkreślał atuty sylwetki). Falbany przy sztywnym materiale optycznie będą poszerzać, przy lejącej tkaninie opływać sylwetkę i ją wysmuklać – wyjątkiem jest żabot. Trzeci fakt to kolor – do każdego będą pasować buty i torebki, które już mamy w szafie, trzeba je tylko przyłożyć do sukienki i zobaczyć czy barwa i deseń ładnie współgrają. To bardzo łatwe, a kobiecość i ponadczasowość ukryta w tym trendzie doda każdej z nas seksapilu i oryginalnego stylu!

Dlaczego sukienka z falbanami, a nie inna ? Ponieważ jest uniwersalna, szykowna i w szlachetny sposób podkreśla kobiecość. Na co dzień można wybrać wersję z falbanami przy ramionach lub rękawach, będzie ona wyglądać casualowo i pasuje zarówno do biura, jak i na wieczorne wyjście ze znajomymi. Aby wyglądać nowocześnie, można ubrać do niej bomberkę i modne w tym sezonie mokasyny.

Na wieczór sprawdzą się falbany w eleganckiej wersji np. obcisła sukienka z niewielką falbanką u dołu będzie dobrze wyglądała podczas romantycznej kolacji we dwoje. Nawet jeśli wydaje się Wam, że taki strój kojarzy się tylko z flamenco – jesteście w błędzie. Elegancka kopertówka i szpilki sprawią, że stanie się ona najpiękniejszą kreacją wieczoru. Należy tylko uważać na dodatki – taki krój nie wymaga ich zbyt wiele, skromne kolczyki w zupełności wystarczą.

Jeśli lubicie graficzne czy wzorzyste materiały to dobrze trafiłyście, bowiem falbany się ich nie boją. W mojej dzisiejszej stylizacji postawiłam na kwiatowy deseń. Już same falbanki są ultradziewczęce, dlatego warto do takiej sukienki dodać mocniejszy akcent w postaci ramoneski, czy botek w kowbojskim stylu. Dobrze będą wyglądały też sandałki z paseczków. Mój wybór padł na charakterystyczne białe kozaki. Bardzo je lubię i na pewno kojarzycie je z innych moich zestawień. 🙂 Ich kolor nadał trochę lekkości i sportowego charakteru całości. Jeśli wolicie tenisówki czy trampki np. conversy również będą idealne, dodadzą lookowi trochę luzu. Mają też drugą zaletę – wybierając wygodę nie trzeba się martwić, gdy upatrzymy sobie knajpkę kilka przecznic dalej. Dodatki do falbaniastych sukienek mogą, a nawet powinny być skromne. Jestem pewna , że ubrania z falbanami przypadną do gustu wszystkim kobietom ceniącym dziewczęcy styl!

Więcej inspiracji z naszymi stylizacjami znajdziecie tutaj; http://www.girlsinheels.pl/bye-bye-summer/; http://www.girlsinheels.pl/blue-lagoon/.

Sukienka – Trendyol / Zalando

Kurtka – Mango

Torebka – Prima Moda

Kozaki – Mango

Okulary – Guess/ TK Maxx



5 thoughts on “Falbaniasta sukienka w wiosennym wydaniu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *