The one and only Thailand part 2

The one and only Thailand part 2

Druga część krótkiej relacji z niedawnych moich wakacji poświęcona jest wyspom Zatoki Tajlandzkiej – Koh Samui i Koh Phangan. Niby bardzo znane i rozwinięte turystycznie miejsca, jednakże dotarcie tam zajmuje trochę czasu i jest nieco kłopotliwe, trzeba uwzględnić wiele środków transportu, przesiadek, a zdarza się, że również nieplanowany nocleg w okolicach lotniska.

Już pierwsze chwile na miejscu wynagradzają wszelkie kłopoty – wyspy są malownicze, z urokliwymi zakątkami, ze specyficzną atmosferą, a przede wszystkim z cudownym, ciepłym Morzem Południowochińskim.

Sentencja
Tajska sentencja

Zwiedzając wyspę Samui niemożliwym jest  ominięcie wypożyczalni skuterów –  najlepiej by sprzęt był nieco porządniejszy, mający wystarczająco dużo mocy by „wspiąć się” na pagórki. Podjazd może się bowiem skończyć podprowadzeniem maszyny kilka(naście) metrów, a w upale każdy wysiłek fizyczny jest męczący. 😉

Zapuszczając się na jednośladzie w głąb wyspy, można natrafić na przeurocze punkty widokowe, romantyczne, ukryte w lasach wodospady czy tajemniczy magiczny ogród z kamiennymi posągami, wybrzeże pełne jest natomiast zacisznych zatoczek, szerokich jasnych plaż oraz niesamowitych krajobrazów ze skałami w tle, z których dwie najpopularniejsze, Dziadek i Babcia, wzbudzają uśmiech u turystów (ze względu na swoją fizyczną dosłowność ;)).

Magiczny ogród
Magiczny ogród
Plaża
Piękno tajskich plaż
Skała
Skała – Dziadek

Na natrafione na wyspie świątynie i pomniki Buddy spuszczę zasłonę milczenia – kiczowate podejście Tajów do tego tematu osiąga tu apogeum…

Bliska sąsiadka Koh Samui – wyspa Phangan to istna hipsteriada i raj dla młodych ludzi spragnionych imprez na świeżym powietrzu. Praktycznie każdego tygodnia można natrafić na jakiś festiwal – Waterfall, Half Moon Party czy najbardziej znany Full Moon Party na trudno dostępnej plaży Haad Rin. Elektroniczne bity, pokazy ogniowe i drinki z wiadra to typowy imprezowy wieczór.

Full Moon Party
Drinki z wiadra na Full Moon Party

Tutaj również przyda się skuterek, można dzięki temu w jeden dzień objechać wszystkie najważniejsze świątynie, natrafić po drodze na luksusowy Hotel Pallace, zabłąkać się na ukrytą plażę, a następnie dotrzeć do baru 360⁰, skąd rozpościera się przepiękny widok plażę tę przedstawiający.

Ekskluzywny hotel
Hotel Pallace 😉
Koh Phangan
Piękne widoki na Koh Phangan z baru 360⁰

Najwspanialszą aktywnością na wyspie jest oczywiście plażowanie, czyli wylegiwanie się na miękkim jasnym piaseczku pod palmą i picie ulubionych drinków, obserwowanie, jak latająca łódź przecina gładki widnokrąg, korzystanie z dobrodziejstw nadmorskiego tajskiego masażu i kontemplowanie tajskiej filozofii buddyjskiej.

Mojito
Dobra rada
Latająca łódź
Latająca łódź
Masaż
Tajski masaż
Sentencja
Buddyjska mądrość

Jeśli czas pozwoli, warto jeden dzień poświęcić na zwiedzanie motorówką innych pobliskich wysp  – Koh Tao i Koh Nangyuan, gdzie można trochę posnurkować i dostać się na najpiękniejszy (dosłownie jak z folderu agencji turystycznej) punkt widokowy.

Koh Nangyuan
Punkt widokowy na Koh Nangyuan

Plaż i słońca nigdy dosyć, jednakże urlop szybko mija… pozostają jednak po nim słodkie wspomnienia.



6 thoughts on “The one and only Thailand part 2”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *