Racing Girl

Racing Girl

Dziś długo wyczekiwany post ze stylizacją rodem z Death Proof.

Dziewczyny z kultowego filmu Tarantino są pewne siebie i zadziorne. Ubrane na luzie i gotowe wygrać każdy wyścig.

Moja dzisiejsza stylizacja odpowiadałaby zapewne Jungle Julii i  Arlene. Mam na sobie czarne spodenki i t-shirt z nadrukiem, ale zamiast japonek wybrałam skórzane wysokie buty. Do tego torebka typu szmaciany worek i już jestem nieustępliwą „racing girl”.

Ford Torino, którym miałam okazję się „przejechać” został wyprodukowany w 1968 – to debiut tego modelu. Jego sylwetka – typowego muscle car jest trochę toporna, a mały promień skrętu wymaga sporej wprawy. Rekompensuje to silnik benzynowy 4,9l V8, który może wydobyć z siebie aż 367 KM. Prowadzenie tego auta pomimo mojej drobnej sylwetki to czysta przyjemność!

Sama nazwa Torino oznacza Turyn i kojarzy się pewnie większości z Was z filmem Grand Torino, w którym można było podziwiać Forda Grand Torino z 1972 roku.

Mój towarzysz natomiast miał swoje (dosłownie) „5 minut” w filmie American Gangster z 2006 i Francuski Łącznik z 1971.

Egzemplarz, który widzicie na zdjęciach jest oczywiście wystylizowany (charakterystyczna czaszka na masce, wyścigowe głowice cylindrów z większymi zaworami, ostry wałek rozrządu, czterogardzielowy gaźnik i boczny układ wydechowy) przez Właściciela na Dodga Chargera R/T z 1969, który był głównym bohaterem Death Proof.

Mam nadzieję, że jazda Dodgem Chargerem jeszcze przede mną. 😉

https://www.youtube.com/watch?v=_Thc5SGfwOg

Specjalne podziękowania dla Tomka, który ma chyba (podobnie jak Halicki) benzynę i olej w żyłach.

T-shirt – Guess

Spodenki – H&M

Torebka – NN

 

 

 

 



10 thoughts on “Racing Girl”

  • Hello Kate, you have a nice Website! I hope you had a good journey back to Poland. It was nice to meet you in Switzerland. All good for you and your blog.

    Regards,
    Roman

    • Hello Roman, it was nice to meet you 🙂 Hope you will be visiting our blog from time to time! Thank you for your hospitality.

  • Mnie osobiście zatkało z wrażenia!
    Robisz coraz bardziej niesamowite sesje!Jesteś bosko ubrana, bardzo mi się podoba że jesteś w kozakach zamiast sandałków/klapek, chociaż nie mam nic przeciwko Twoim odkrytym stópkom, bo są piękne. Kozaki w Twojej stylizacji są niebanalne, wyjątkowe i faktycznie dodają wizerunkowi super kobiecego i ostrego wyrazu! Ponadto Twoje kozaki świetnie pasują do prowadzenia takiego potwora!
    Pisząc o promieniu skrętu zapewne miałaś na myśli ogromny promień, bo to chyba charakterystyczna cecha samochodów z USA. Oni tam maja nieco więcej przestrzeni do skręcania, zawracania i parkowania stąd zapewne mniejsza waga do zwrotności ich samochodów. Można to sobie zrekompensować nadmiarem mocy i sobie pomóc używając tylnego napędu do korekty promienia skrętu. Jeśli trochę potrenujesz, oczywiście przy tumanach kurzu, dymu i pisku z opon i niewyobrażalnego wycia z wydechu nauczysz się parkować i zawracać tym samochodem.
    Bardzo fajnie w nim wyglądasz, jego potęga idealnie kontrastuje z Twoją delikatnością. Świetna jest jego „niedoskonałość”, brak tej sztucznej powłoki i doskonałości w detalach, świetnie że jest używany, powycierany, szorstki, „po przejściach” (tapicerka). Po raz kolejny pokazujesz, że lubisz klasyki, znasz się na samochodach i lubisz jeździć, a to świadczy że jesteś niezwykłą Kobietą.

    • Michał dziękuję za komplement, nigdy nie zawodzisz.:)Prawdą jest, że auta z duszą mają tę przewagę, że wiąże się z nimi jakaś historia właściciela, filmu w jakim mogliśmy je oglądać co uruchamia dodatkowo wyobraźnię. Nowe samochody to często ciekawe rozwiązania i technologia, która też potrafi miło zaskoczyć.

  • Zajebista stylizacja – nic dodać nic ująć! Jeszcze powinnaś mieć ze 2 koleżanki – każdą z innej bajki 😛

  • Wow! Jestem 3 x na tak, stylowe auto + piekna kobieta, ktora udowadnia, ze swietnie wyglada nie tylko w szpilkach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *