Books In Heels

Books In Heels

Po dłuższej przerwie wracam do Was recenzjami ostatnio przeczytanych poradników modowo-urodowych.

„Paryski szyk – Look Book” Ines de la Fressange i Sophie Gachet to świetny poradnik. Książka podzielona jest na różne rodzaje wyjść, na które najczęściej poszukujemy odpowiedniego stroju np. „business is business” lub „sprawy rodzinne”. W prosty sposób za pomocą zdjęć i krótkich opisów uchwycono tu lekkość ubraniowych wyborów paryżanek. Znajdziemy tu także największe modowe błędy, których należy się wystrzegać, jak również sztuczki paryskich fashionistek, dzięki którym prosty francuski styl okrasimy szczyptą smaku. Jedynym minusem tego opracowania jest fakt, że przewidziane propozycje są dedykowane kobietom o idealnych proporcjach. Nie uwzględniono podstawowych typów stylwetek, a „francuskie” kolory bazowe przyjęto jako pasujące do każdego typu urody. Założenie jest proste nosząc się po parysku z natury jesteśmy smukłymi kobietami o średnim wzroście. 😉

Kolejna pozycja to „Drzwi do stylu” Doroty Wróblewskiej, znanej stylistki, producentki pokazów i programów tv. Co ciekawe Pani Dorota jest prowadzącą program na onet.tv o tym samym tytule. Wracając do poradnika, jest on napisany w formie konwersacji Agnieszki Janas z autorką. Panie poruszają tematy wizerunku, a także sieciowych marek. „Drzwi do stylu” zawierają garść porad dotyczących tworzenia stylu, zaczynając od porządków w szafie, przez dopasowanie garderoby do osobowości i wykonywanej pracy, na świadomych zakupach kończąc. Reasumując bardzo przyjemnie się czyta, wiele porad może mieć praktyczne zastosowanie. Polecam.

„Zaprojektuj swój styl” Rachel Roy to pozycja, która może stanowić inspirację dla czytelniczek na drodze do znalezienia własnego stylu. Znana projektantka opowiada o swoim dzieciństwie i najważniejszych wydarzeniach, które ukształtowały jej estetykę. W swoich projektach podkreśla siłę kobiecości krojem, nie zapominając jednak o zrównoważeniu całości elementami typowo męskimi. Brak tu jednak konkretnych porad, chyba że wyłapiecie je z tekstu (?!), którego lekka forma naprawdę zachęca do czytania. Rachel Roy to kobieta silna i zdeterminowana, jednym słowem wierząca w swój sukces, który rzeczywiście udało jej się osiągnąć.  Jej kreacje zostały docenione m.in. przez Michelle Obamę. Warto przeczytać, zwróćcie uwagę na trenczową sukienkę projektu Rachel – to mistrzostwo kroju!

„Dress Scandinavian” autorstwa blogerki modowej Pernille Teisbaek to książka promująca skandynawski styl. Pod tym pojęciem wg pięknej Pernille kryje się prostota kroju, androgyniczność oraz stonowana kolorystyka. Skandynawki urozmaicają stroje głownie kolorowymi dodatkami, a także z pozoru nie pasującymi połączeniami faktur materiałów. Jako przykład zaskakującego połączenia możemy uznać bluzę z kapturem ubraną pod żakiet. Pernille tym samym głosi śmierć dress codu, ale jednocześnie czuje się zagubiona, gdy dostaje zaproszenie na przejęcie bez informacji o wymaganym stroju. Reasumując skandynawska moda stawia na oryginalność i jakość. Co do jakości autorka poradnika rekomenduje nam sieciówki, w których można tanio nabyć dobrej jakości interpretacje obecnych trendów (tak, bo jakość w sieciówkach się ostatnio wg autorki poprawiła). Do tego dodajmy polecanie rodzimych firm, które może czytelniczkom nie są znane, ale zdobyły już uznanie w światowej branży modowej. W poradniku znalazło się także kilka porad pielęgnacyjnych Pernille, która dużo podróżuje i (a jakże!) używa skandynawskich kosmetyków.  Styl skandynawski nigdy nie był mi szczególnie bliski (poza kolorowymi dodatkami), dlatego ten poradnik na pewno nie zostanie moim niezbędnikiem. Nie polecam, chyba, że ktoś jest fanem blogerki lub estetyki krajów nordyckich i bardzo zapragnie przeczytać jej książkę.

„Jak być Paryżanką w Polsce” to świetny zbiór wskazówek. Natalia Hołownia jak nikt inny potrafiła wyłapać najbardziej charakterystyczne cechy stylu paryżanek i zestawić je z dzisiejszymi trendami obowiązującymi w Polsce. Zaczynając od fryzury, która powinna być nonszalancka, czyli „nieuczesane” włosy najlepiej w kolorze nie odbiegającym od naturalnego. Przez drugi charakterystyczny element – czerwone usta, które pasują ponoć każdej kobiecie. Nadmienię tylko, że osobiście nie podzielam tego zdania, wg mnie przy czerwonym kolorze wymagane jest pewne „minimum urodowe” – proste białe zęby, ładny kształt ust oraz nieduży nosek – zauważcie, że coś w tym jest. W innym przypadku czerwień ust podkreśli tylko mankamenty urody. Niemniej czerwony dodaje kobiecości i warto mieć coś w tym kolorze np. torebkę, apaszkę lub szpilki. Z kolejnych stron można się dowiedzieć, dlaczego nie warto nosić sztucznych rzęs, które upodabniają ich właścicielki do Myszki Minnie. Ta pełna humoru książka z pewnością warta jest przeczytania, dlatego zachęcam Was do lektury!

 

sukienka – Zara

szpilki – Venezia

kolczyki – Apart



6 komentarzy odnośnie “Books In Heels”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *